Angielska stolica footballu – Liverpool

Wprawdzie być może dla wielu z nas najbardziej znanym brytyjskim klubem piłkarskim pozostaje Manchester United, to prawdopodobnie wcale nie Manchester a Liverpool jest miastem, które może pochwalić się największą liczbą futbolowych zwycięstw swoich klubów. Tak przynajmniej twierdzą zagorzali fani zespołów z Liverpoolu. Bowiem podobnie jak Manchester, gdzie swoją siedzibę poza „Czerwonymi diabłami” ma jeszcze druga drużyna – Manchester City, także i Liverpool posiada dwa kluby: Liverpool F.C oraz Everton. Łącznie zespoły te zdobyły między innymi 27 zwycięstw Ligi Mistrzów, 4 puchary Europy i trzy puchary UEFA. Jest to pewne pocieszenie w tym roku, ponieważ zwycięzcą Premier League 2011 po raz dziewiętnasty i tak została drużyna z Manchesteru. 

Futbol narodził się w Anglii 

To wprawdzie nie do końca prawda, ponieważ w zasadzie początki gry w piłkę nożną wywodzą się z kontynentu amerykańskiego, a konkretniej imperium Azteków, choć w podobną grę grano także w Wenecji, jednak to na Wyspach Brytyjskich futbol nabrał dzisiejszych barw i to tu właśnie ustalano jego nowożytne zasady. Także i w Anglii oraz Szkocji zainaugurowano pierwsze drużynowe rozgrywki w piłkę nożną, a stąd dzielił już nas tylko krok od stworzenia profesjonalnych drużyn. Nic więc chyba dziwnego w tym, że najstarszy klub piłkarski świata powstał właśnie tutaj –  Sheffield Football Club, bo o nim mowa, obchodził właśnie niedawno 150-lecie swojego istnienia. Trzeba przy tym zaznaczyć, że obydwa zespoły z Liverpoolu są równie wiekowe (powstały podobnie jak Sheffield jeszcze w XIX wieku) i mogą pochwalić się naprawdę długoletnią tradycją ogromnych sukcesów. Sheffield FC to klub amatorski, który nigdy nie odniósł tak spektakularnych zwycięstw jak dwie liverpoolskie piłkarskie drużyny.

Dwa kluby z Liverpoolu 

Choć bardziej znana obecnie jest drużyna Liverpool F.C., to starszym liverpoolskim klubem jest Everton Football Club, który powstał w 1878 roku (data powstania Liverpool FC to 1892). O Liverpool FC było też głośno z tego względu, że w jego barwach grał nasz znakomity bramkarz Jerzy Dudek, który potem przeszedł do Realu Madryt. Piłkarze Liverpool Football Club grają w czerwonych strojach, dlatego ich przydomek to „The Reds”. Z kolei o zawodnikach Evertonu mówi się „The Blues” ze względu na niebieskie barwy klubowe, choć piłkarze tego zespołu mają też kilka innych przezwisk m. in. The Toffees. Dwa główne stadiony piłkarskie w Liverpoolu nazywają się odpowiednio Anfield Road (Liverpool FC na 45 tys. widzów) oraz Goodison Park (Everton na 40 tys. widzów). Pomiędzy obydwoma drużynami piłkarskimi z Liverpoolu istnieje oczywiście naturalna rywalizacja, ale znacznie większe napięcia istnieją na przykład pomiędzy kibicami Liverpool FC a fanami Manchester United. Niemniej jednak rozgrywające się cyklicznie spotkania Everton F.C. kontra Liverpool Football Club, które nazywa się derbami Merseyside lub po prostu derbami Liverpoolu, przynoszą miastu zawsze sporo emocji.

Starszy Everton, lecz nieco mniej utytułowany 

Everton FC jako jeden z najstarszych klubów piłkarskich Wielkiej Brytanii brał udział w tworzeniu angielskiej ekstraklasy i gra w Premier League aż od 108 sezonów. Jednak to pozostający przez szereg lat w drugiej lidze Liverpool FC przynosi aktualnie prawdziwą radość piłkarskim kibicom z tego nadmorskiego miasta. Do sezonu 2010/2011 Everton Football Club zdobył Mistrzostwo Anglii dziewięć razy, ostatni raz w 1987, natomiast Liverpool FC był mistrzem aż dwa razy częściej – 18 razy w tym ostatnio w 1990 roku. W mniejszym stopniu Everton F.C. ustępuje pola Liverpool Football Club w starciach o puchar Anglii – piąte ostatnie zwycięstwo w 1995 roku w porównaniu z siódmym pucharem dla Liverpool FC w 2006. Obecni trenerzy klubów to Kenny Dalglish szkolący piłkarzy Liverpoolu oraz David Moyes, trenujący drużynę Evertonu. Wśród zasłużonych piłkarzy tej właśnie ekipy mamy między innymi legendarnego Gary’ego Linekera, który jest jednym z najlepszych strzelców w historii futbolu brytyjskiego, a także równie utalentowanego Paula Gascoigne’a, którego niestety zgubiły problemy z alkoholem, narkotykami oraz agresją, skutecznie zmniejszając szansę na bardziej spektakularną, a przede wszystkim długotrwałą karierę. Obecnie w składzie Evertonu mamy na przykład kapitana drużyny Phila Neville’a, brata Gary’ego Neville’a, z którym grał razem w reprezentacji Anglii, poza tym słowackiego bramkarza Jana Muchę, który do niedawna występował w barwach warszawskiej Legii, a także Holenda John Heitinga, który kilkakrotnie reprezentował swój kraj w Mistrzostwach. Jeśli chodzi o sławy grające dla Liverpoolu mamy tu na przykład Walijczyka Iana Rusha oraz Jamajczyka Johna Barnesa, którzy występowali dla klubu w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Obecny skład obejmuje między innymi filary reprezentacji Anglii jak Steven Gerrard czy Joe Cole, ale także Urugwaju w osobie Luisa Suareza, Argentyny – Maxi Rodriguez oraz w mniejszym stopniu Hiszpanii, gdyż bramkarz Liverpoolu Pepe Reina w hiszpańskiej drużynie narodowej musi rywalizować z Ikerem Casillasem.

Futbol w życiu mieszkańców Liverpoolu 

Rozgrywki piłkarskie na Wyspach Brytyjskich cieszą się ogromnym zainteresowaniem mieszkańców. Brytyjskie kluby na pewno nie cierpią na brak widzów na widowni i puste fotele na stadionie, a bilety na najważniejsze mecze z reguły znikają jak świeże bułeczki. Niestety to zainteresowanie czasem przeradza się w zbyt dużą zapamiętałość i konflikty pomiędzy kibicami przeciwstawnych drużyn. Efektem tych napięć są często wielkie stadionowe tragedie, takie jak zamieszki na belgijskim stadionie Heysel w Brukseli w 1985 roku, rozpoczęte właśnie przez kibiców Liverpool FC. Do rozruchów doszło przed meczem liverpoolskiego klubu z Juventusem o Puchar Europy, kiedy to brytyjscy chuligani wdarli się do sektora dla Włochów rozpoczynając bójkę i dewastując trybuny. Efektem tych tragicznych wydarzeń było blisko 40 zabitych, co zaowocowało wykluczeniem angielskich klubów na pięć lat z rozgrywek w Pucharze Europy, natomiast kara dla Liverpoolu była jeszcze o rok dłuższa. Na szczęście jednak tego rodzaju sytuacje zdarzają się stosunkowo rzadko, ponieważ władze angielskich klubów bardzo konsekwentnie walczą z pseudokibicami, a rodzinna wyprawa na mecz lub wyjście w gronie przyjaciół jest bardzo popularną rozrywką wśród Anglików, z czego kibice Liverpool FC oraz Everton FC skwapliwie korzystają, za każdym razem zapełniając stadiony swoich drużyn prawie w całości.

ZOBACZ RÓWNIEŻ