Najbardziej polskie brytyjskie kluby.

Polska liga piłkarska w dalszym ciągu odstaje niestety od lig europejskich, a szansą na prawdziwą karierę dla polskich graczy jest wyjazd zagranicę. Dlatego też wielu piłkarzy próbuje wywalczyć sobie kontrakt najchętniej w Bundeslidze, Primera División, SerieA czy  brytyjskiej Premier League. To przepustka do szerokiego świata futbolu i najlepszych piłkarskich klubów. Czy jednak Polacy faktycznie występują na boisku, czy tylko „grzeją” ławę? Którzy polscy piłkarze odnoszą sukcesy? W jakich klubach w Wielkiej Brytanii aktualnie grają nasi piłkarze?

Bramkarze – polski towar eksportowy

W ostatnich kilku latach to właśnie polscy golkiperzy podbijają brytyjskie kluby, choć niestety ciągle jeszcze niewielu ma status pierwszego bramkarza klubu. Jedną z jaśniejszych polskich gwiazd w angielskiej ekstraklasie jest grający dla Arsenalu Wojciech Szczęsny, syn również bramkarza, Macieja Szczęsnego. Polak dołączył do Arsenal FC w 2008 roku, obecnie będąc pierwszym bramkarzem drużyny. Warto przy tym nadmienić, że wcześniej grał dla Arsenalu w drużynie juniorów. Klubowym kolegą Szczęsnego jest, Łukasz Fabiański, w klubie od 2007 roku, obecnie bramkarz rezerwowy, z uwagi na doznaną kontuzję. Najbardziej udany sezon Fabiańskiego w Arsenalu to rozgrywki 2010/2011, kiedy grał w pierwszym składzie i kilkakrotnie został uznany za bohatera meczu (np. w spotkaniu Arsenalu z Everton FC z Liverpoolu). Polskiego bramkarza ma także, przynajmniej na razie, Manchester United, ale Tomasz Kuszczak (będący ostatnio w zasadzie trzecim golkiperem drużyny) zapowiada, że będzie starał się poszukiwać nowych możliwości gdzie indziej. Tym bardziej że swego czasu występował na boisku znacznie częściej – mamy tu na myśli karierę w innym brytyjskim klubie, a mianowicie West Bromwich Albion, z którym miał kontrakt do 2006 roku.

Jerzy Dudek, czyli bohater Liverpool FC 

Wyżej wspomnieliśmy o bramkarzach grających dla Anglików obecnie, ale na pewno nie wolno zapominać o innej znanej postaci pojawiającej się na boisku między słupkami bramki – o Jerzym Dudku, który dla kibiców Liverpoolu stał się w 2005 roku prawdziwym bohaterem. Chodzi mianowicie o majowy finał pucharu UEFA rozgrywany przez Liverpool FC z Milanem, kiedy Dudkowi udało się obronić rzuty karne i Liverpool został mistrzem. Mecz ten miał prawdziwie dramatyczny charakter, jako że do przerwy The Reds przegrywali 0:3. Niesamowita druga połowa pozwoliła zespołowi z Liverpoolu wyrównać straty i o wyniku meczy decydowały jedenastki. Charakterystyczną cechą obrony, zastosowaną przez Jerzego Dudka, była próba odwrócenia uwagi przeciwników poprzez podskakiwanie, machanie rękami, ciągłe poruszanie się w bramce. Ten swoisty bramkarski taniec fani Liverpoolu uświetnili w piosence pt.: „Du The Dudek”. Jerzy Dudek grał w Liverpool Football Club w latach 2001-2007, aż do momentu, kiedy na stanowisku pierwszego bramkarza zastąpił go Hiszpan, Pepe Reina.

Przebrzmiałe sławy 

Polacy w klubach z Wysp Brytyjskich zaczęli pojawiać się już w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. Do najbardziej znanych z nich należą Robert Warzycha, który spędził cztery lata (1991-94) w Liverpoolu w Everton FC, zdobywając dla klubu cztery gole oraz Dariusz Kubicki, który przez trzy sezony bez większych sukcesów grał w Aston Villa, a przez kolejne znacznie bardziej udane trzy (w latach 1994-97) występował dla drużyny Sunderland. Bogatą karierę w angielskich zespołach ma także Grzegorz Rasiak, który w 2004 roku zaczął od występów w Derby County, potem przeszedł do Tottenham Hotspur, a zakończył swoją karierę na Wyspach w Reading Football Club, po drodze grając jeszcze trzy lata w Southampton i po jednym sezonie w Bolton Wanders i Watford FC.

Jeśli chodzi o młodsze gwiazdy to warto tu wspomnieć o Euzebiuszu Smolarku, który w sezonie 2008/2009 został wypożyczony do klubu Bolton Wanderers, jednak ostatecznie nie podpisał z tą drużyną kontraktu. W Bolton grał jeszcze jeden z młodszych polskich zawodników – Błażej Augustyn (w latach 2006-2007), ale ze względu na to, że nie widział on większych szans na grę w pierwszym składzie, zdecydował się opuścić klub. Z Boltonem kontrakt miał też Jarosław Fojut, obecnie w Śląsku Wrocław, który jednak wiele czasu spędził na wypożyczeniach, najpierw w Luton Town F.C., a potem w Stockport County F.C. Do niedawna dla klubów Zjednoczonego Królestwa grał też Bartosz Ślusarski (aktualnie w Lechu Poznań) – w latach 2007-2009 był zawodnikiem klubu West Bromwich Albion, wypożyczonym następnie do Blackpool i Shefield. Swój epizod na Wyspach miał również Tomasz Frankowski z Jagiellonii Białystok, występujący w Wolverhampton Wanderers F.C. w sezonie 2006/07. Ciekawym przypadkiem jest Kanadyjczyk polskiego pochodzenia Tomasz Radzinski, który nigdy nie grał w żadnym polskim klubie, ale za to wybiegał na boisko z drużyną z Liverpoolu – Everotn FC oraz z zespołem Fulham.

I wreszcie warto zauważyć, że dwie wielkie polskie sławy – napastnik Dariusz Dziekanowski i bramkarz Artur Boruc grali także w szkockim Celticu, ten pierwszy w latach 1989-1992, ten drugi w okresie od 2005 do 2010. Dziekanowski grał ponadto także w zespole Bristol City F.C. (pomiędzy 1991 a 1994). Natomiast jeszcze jeden reprezentant Polski, Dariusz Adamczuk, należał do innego szkockiego klubu, a mianowicie Glasgow Rangers.

Barclays Premier League i Football League Championship 2011/2012 

Jak już wspomnieliśmy w obecnym sezonie w Premier League gra trzech polskich bramkarzy: Wojciech Szczęsny (w jego wypadku szczęśliwy numer 13) oraz Łukasz Fabiański (z numerem 21) w Arsenal F.C. oraz Tomasz Kuszczak występujący z numerem 29. W lidze Championship w obecnym sezonie występują dwaj angielscy gracze polskiego pochodzenia: Lukas Jutkiewicz (w zespole Coventry City, koszulka z dziewiątką) oraz Robert Kozluk (w barwach Shefield United, z numerem 22). Ponadto w lidze tej gra też polski pomocnik Tomasz Cywka (drużyna Derby County F.C., z dziewiętnastką), Radosław Majewski (także na pozycji pomocnika dla klubu Nottingham Forest, numer 28), jak również bramkarz Bartosz Białkowski (od 2006 roku w Southampton, z numerem 24). Na koniec warto wspomnieć wprawdzie nie Polaka, ale zawodnika mocno związanego z polskim klubem, a mianowicie słowackiego bramkarza Jana Muchę, który przez pięć lat (2005-2010) występował w barwach Legii Warszawa, a obecnie wspiera Everton FC.

ZOBACZ RÓWNIEŻ